Do zobaczenia na Angielskim, Historii i wuefie.
Nam nadzieje, że ładnie dziś wyglądasz.
Czekam niezniecierpliwienie. xx
Nam nadzieje, że ładnie dziś wyglądasz.
Czekam niezniecierpliwienie. xx
Dom, szafka. Tylko na tyle cię stać? Dziś 7 lekcji. Powinno pójść szybko. A więc na Ang. Ruszyliśmy pod klasę. "Walnęliśmy" się pod klasą. Oglądałam się wokół poszukując osoby, która mnie obserwuje. Z Harrym stał jakiś blondyn. Typowe obgadywanie Piękna kasowa mało nie padnie z zauroczenia. Next. Mój brat gada z jakąś laską... Stop! Gemma. Wstałam z ławki i go to toilet. Gem siedziała na parapecie smutna i przygnębiona. Już głupio się nie pytałam czy coś się stało. Przytuliłam ją i zrobiłam na bóstwo i trochę siebie.
Wyszłyśmy razem z łazienki. Paru chłopaków obejrzało się za nami. To dodało Gemmie trochę otuchy. Weszliśmy do klasy. Teraz wszystko wreszcie było ok. Usiedliśmy na naszych miejscach. Klasa się zapełniała. Wszedł nauczyciel.
-Dzisiaj będziemy mieli gościa. Oto Niall.
Chłopak, z którym gadał lok wszedł do klasy. Słodziak ale nie mój typ. Za to przykuło mój wzrok, że Jus usiadł przede mną i bił się na spojrzenia z Harrym. Oni mogą tak się bawić to czemu nie ja?! Wstałam z ławki i pociągnęłam Juju do tyłu. Odwrócił się a ja go pocałowałam w końcówkę ust. Chłopak się trochę zdziwił, ale posłał "przeciwnikowi" triumfalny uśmiech. Z jednej strony dziecinada, z drugiej fajna zabawa. Za Harrym dostawili stolik. Tam usiadł Blondyn. Dzień jakoś zleciał. Zostały 2 ostatnie lekcje. Wuef i to co sobie wybraliśmy na początku roku szkolnego. Chłopaki vs Dziewczyny! Noga! Nasza klasa jest związana z sportowców to jest dużo akcji. W dodatku dziewczyny z naszej klasy są nadzwyczaj dobre. Szatnia. Ja i moje kumpele większa/luźniejsza bluzka, krótkie spodenki. Inne osóbki obcisłe bluzki spodenki. Tylko, żeby nic nie zasłonić. Horror. Wszyscy na hali. Na ławce: pan-wysoka-opinia-o-sobie-Harry, mój-biedny-dopiero-co-wyjęta-ręka-z-gipsu-Dorian i pan-obgadywacz,-tajemniczy-gościu-Niall. Żal mi mojego brata, że musi z nimi siedzieć. Wybieramy drużynyy. Ja z panem-śliczne ząbki-Jusem i Gem. Nie wiem z czego się ciesze zawsze tak jest. Stoję koło niego, gadamy, współpracujemy, wygrywamy. Skromność. Jak mówię/piszę tak jest. A więc szatnia struj od czirlidingu i na przerwę. Tu też jak robili stroje to trochę mieli ograniczenie materiału, ale aż tak mi to nie przeszkadza. Przerwa. Spojrzenia chłopaków na twój tyłek. Kwestia przyzwyczajenia. W dodatku przewodnicząca. Trzeba być godzinę Francuzką. Prawdziwi Francuzi niczego się nie wstydzą. Jestem ciekawa na jakie zajęcia chodzi pan Wysoka Opinia. Nasz czas minął lekcja się zaczęła wszyscy ci co na te zajęcia chodzą już byli. Przyszedł nasz trener.
-Teraz do roboty! Koniec z upadkami. One są po to, żeby się podnosić. Każdy kiedyś upadł więc czas się podnieść! I wziąć się do roboty! Rozgrzewka!
Wszyscy posłusznie wykonali rozkaz nauczyciela. Każdy się dziwi mężczyzna uczy czirlidingu? Szczerze on jest lepszy od 5 kobiet razem wziętych. Lekcja była męcząca. wróciłam do domu około 15. Przebrałam i na skate park. nie brałam deski byłam już zbyt zmęczona. Idąc ulicami dorwał mnie mój informator i powiedział, że dziś kroi się impreza. Kiedy dotarłam już w miejsce w które chciałam. Poinformowałam resztę, posiedziałam chwilę i poszłam się przebrać.
-Dzisiaj będziemy mieli gościa. Oto Niall.
Chłopak, z którym gadał lok wszedł do klasy. Słodziak ale nie mój typ. Za to przykuło mój wzrok, że Jus usiadł przede mną i bił się na spojrzenia z Harrym. Oni mogą tak się bawić to czemu nie ja?! Wstałam z ławki i pociągnęłam Juju do tyłu. Odwrócił się a ja go pocałowałam w końcówkę ust. Chłopak się trochę zdziwił, ale posłał "przeciwnikowi" triumfalny uśmiech. Z jednej strony dziecinada, z drugiej fajna zabawa. Za Harrym dostawili stolik. Tam usiadł Blondyn. Dzień jakoś zleciał. Zostały 2 ostatnie lekcje. Wuef i to co sobie wybraliśmy na początku roku szkolnego. Chłopaki vs Dziewczyny! Noga! Nasza klasa jest związana z sportowców to jest dużo akcji. W dodatku dziewczyny z naszej klasy są nadzwyczaj dobre. Szatnia. Ja i moje kumpele większa/luźniejsza bluzka, krótkie spodenki. Inne osóbki obcisłe bluzki spodenki. Tylko, żeby nic nie zasłonić. Horror. Wszyscy na hali. Na ławce: pan-wysoka-opinia-o-sobie-Harry, mój-biedny-dopiero-co-wyjęta-ręka-z-gipsu-Dorian i pan-obgadywacz,-tajemniczy-gościu-Niall. Żal mi mojego brata, że musi z nimi siedzieć. Wybieramy drużynyy. Ja z panem-śliczne ząbki-Jusem i Gem. Nie wiem z czego się ciesze zawsze tak jest. Stoję koło niego, gadamy, współpracujemy, wygrywamy. Skromność. Jak mówię/piszę tak jest. A więc szatnia struj od czirlidingu i na przerwę. Tu też jak robili stroje to trochę mieli ograniczenie materiału, ale aż tak mi to nie przeszkadza. Przerwa. Spojrzenia chłopaków na twój tyłek. Kwestia przyzwyczajenia. W dodatku przewodnicząca. Trzeba być godzinę Francuzką. Prawdziwi Francuzi niczego się nie wstydzą. Jestem ciekawa na jakie zajęcia chodzi pan Wysoka Opinia. Nasz czas minął lekcja się zaczęła wszyscy ci co na te zajęcia chodzą już byli. Przyszedł nasz trener.
-Teraz do roboty! Koniec z upadkami. One są po to, żeby się podnosić. Każdy kiedyś upadł więc czas się podnieść! I wziąć się do roboty! Rozgrzewka!
Wszyscy posłusznie wykonali rozkaz nauczyciela. Każdy się dziwi mężczyzna uczy czirlidingu? Szczerze on jest lepszy od 5 kobiet razem wziętych. Lekcja była męcząca. wróciłam do domu około 15. Przebrałam i na skate park. nie brałam deski byłam już zbyt zmęczona. Idąc ulicami dorwał mnie mój informator i powiedział, że dziś kroi się impreza. Kiedy dotarłam już w miejsce w które chciałam. Poinformowałam resztę, posiedziałam chwilę i poszłam się przebrać.

Ooo... Impreska będzie o.o :* /Jen
OdpowiedzUsuńFajneee ;*
OdpowiedzUsuńSuper ;)
OdpowiedzUsuńCudooo <3 zapraszam do mnie :) http://lovehateonedirection.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń