Nieźle jeździsz na desce. Może mnie nauczysz.
Nie stresuj się nic od ciebie nie chce no może,
jedna jedno. Chyba masz dobre stosunki z Jus.
P.S. Słodko śpisz.
Nie stresuj się nic od ciebie nie chce no może,
jedna jedno. Chyba masz dobre stosunki z Jus.
P.S. Słodko śpisz.
Następny idiota?! Ah... Nie wspominałam. No to w dużym skrócie. W tamtym roku pierwszego dnia jeden chłopak "zakochał" się we mnie od pierwszego wrażenia. Wiadome łaził za mną. Raz włamał się ale Dorian pomógł mi się jego pozbyć. Później nie chodził za mną, gadał ani patrzył. Czyżby teraz wrócił?? Wątpię jak nie on to kto? Może pan Nowy bawi się w prześladowanie. Phy. Może mnie sobie pomarzyć. Psyche to akurat to mam mocną. Wstałam. Teraz to nie zasnę. Zegarek 4.47. Okej nie jest tak źle. Zamknęłam otwarte okno i poszłam się ubrać. Zeszłam na dół po cichu, żeby nie obudzić Dodo. Zrobiłam na śniadanie naleśniki. Około 5.50 zszedł na dół i mój braciszek.
-Ty też nie możesz spać? Zimno w tym domu.
Zaśmiałam się z jego nie wiedzy. Potem co? To co codziennie pogaduch, przepychanka, bierzemy rzeczy do szkoły i w drogę. Wyszliśmy wcześnie więc nikogo z naszej paczki nie spotkaliśmy. Siedzieliśmy na drewnianych stołach przed szkołom. My nigdy nie siadamy na ławkach, które się znajdowały koło każdego stołu. Czekaliśmy aż ktoś z naszej paczki przyjdzie. Nikt nie przychodził, za to Lou. Kolega z klasy Doro. On nas "oprowadził" po szkole pierwszego dnia. Polubiliśmy go jest zabawny rozgadany i takie tam... Dosiadł się do nas od razu. Po nim przyszły dziewczyny. Potem chłopaki. Weszliśmy dopiero wtedy, gdy nasza paczka była cała. Poszliśmy do szatni.
__________
Hej sory, że turecko piszę no ale... Postaram się znaleźć dzień, w którym będę mogła pisać :-) Napisałam mało ale chciałam, żeby coś było. Przepraszam... Pozdrawiam... Kofciam??? xx Do zobaczyska! Postaram się w tym tygodniu napisać.
-Ty też nie możesz spać? Zimno w tym domu.
Zaśmiałam się z jego nie wiedzy. Potem co? To co codziennie pogaduch, przepychanka, bierzemy rzeczy do szkoły i w drogę. Wyszliśmy wcześnie więc nikogo z naszej paczki nie spotkaliśmy. Siedzieliśmy na drewnianych stołach przed szkołom. My nigdy nie siadamy na ławkach, które się znajdowały koło każdego stołu. Czekaliśmy aż ktoś z naszej paczki przyjdzie. Nikt nie przychodził, za to Lou. Kolega z klasy Doro. On nas "oprowadził" po szkole pierwszego dnia. Polubiliśmy go jest zabawny rozgadany i takie tam... Dosiadł się do nas od razu. Po nim przyszły dziewczyny. Potem chłopaki. Weszliśmy dopiero wtedy, gdy nasza paczka była cała. Poszliśmy do szatni.
__________
Hej sory, że turecko piszę no ale... Postaram się znaleźć dzień, w którym będę mogła pisać :-) Napisałam mało ale chciałam, żeby coś było. Przepraszam... Pozdrawiam... Kofciam??? xx Do zobaczyska! Postaram się w tym tygodniu napisać.
Lou się pojawił?? Mhym... Super rozdział :* Pisz następny sis <3 /Jen
OdpowiedzUsuńSuper! :D
OdpowiedzUsuń+Zapraszam na mojego nowego bloga :) noangelstory.blogspot.com/