Słodkie sny. Marzenia i...
...i chluśnięcie wody. Potem zimna ciecz na mojej twarzy. Zajebiście! Ugh! Otwieram moje zaspane oczy i widzę braciszka turlającego się ze śmiechu. Żartowniś. Wstałam z łóżka posłałam mu spojrzenie ala żal mi cię. W przeprosiny dostałam całusa. Poranna kąpiel, jedzenie, pogaduchy nuuuudy. Konkrety. Szliśmy właśnie chodnikiem przez park. Zatrzymaliśmy się przed małym sklepikiem. Wieczny głód mojego brata nie odpuszcza. Stałam wpatrzona w mój telefon kiedy poczułam, że tracę grawitacje i zaraz upadam. LOL. Chcecie mnie dziś zabić? Zobaczyłam mordkę. Moją kochaną mordkę. Gemmę. Ględziła i darła się "nowy".
-OGAR! O co chodzi?
-Nowy! Nawet. Nawet. Widziałaś. Umieram. Hahaha... -Szczerze nic nie rozumiałam z tego co powiedziała.
-Jeszcze raz, ale w o l n i e j. -Przeliterowałam jej, żeby na pewno zrozumiała.
-Okej. Do naszej szkoły doszedł jakiś nowy CHŁOPAK. -Zaakcentowała ostatnie słowo.-Podobnież szał! Ideał itp. Ahh...
-Ej. Przecież ja jestem najprzystojniejszy!- Braciszek zaśmiał się.
-Jasne...
Całą drogę gadaliśmy, naśmiewaliśmy się z Dorian'a i oczywiście hot plota. Mijaliśmy dziewczyny, które szczerzyły się do nas. Myślą, że jak będą się do nas kleić to będą w naszej paczce. No proszę... W drodze do szkoły spotkaliśmy resztę naszej paczki, w paczce wszystkich jest sześcioro (3 dziewczyny i 3 chłopaków). W szóstkę dotarliśmy do szkoły. Jak zawsze drzwi otwierał nam ktokolwiek kto koło nich stał. Trzy dziewczyny z przodu, z tyłu 3 chłopaków. Tak się wchodzi do szkoły. Kocham to! No dobra. Wracając do żywych. Jak zawsze na początek roku szkolnego mamy"zebranie" w sali gimnastycznej. Nasze 6 miejsce wolne, na samym środku sali. Zawsze tam siadamy. Dyrektora jak co rok mówiła o klasach odchodzących. Powodzenia w lekcjach, itp. Rozchodziliśmy się do klas. Naszą wychowawczynią jest dyrektorka... Po prosu trzeba uważać i "zachowywać". Przed klasą już stała "nasza" pani z jakimś chłopakiem w kapturze i Justinem. Każdy ma wyznaczone miejsce w klasie. Wszyscy siedzieli już w klasie, a dyrektorka z "nowym" byli na korytarzu. Wszyscy gadają, norma. Ja za to nabijałam się z Lexi bo koło niej była ostatnia wolna ławka. Siedzimy na końcu klasy więc pewne jest, że będzie siedział koło nas.
Masz komenta :D
OdpowiedzUsuńsuper... ciekawe kto będzie tym nowym? dobra wiem :P /Jen
Fajne, fajne :) Dawaj dalej <3
OdpowiedzUsuń